Leżałam, słuchając muzyki.
Leżałam spoglądając w sufit.
Leżałam marząc o tym co przeżyłam.
Leżałam wspominając ostatni występ....
Tłumy krzyczały. Na scenie walały się różnego rodzaju bielizna. Kwiaty. Tłumy patrzały w moje oczy. Byłam tak bardzo szczęśliwa. Łzy szczęścia i rozpaczy. Oni też płakali. W końcu byli częścią mnie. Bez nich nie istniałam. Śpiewali moje piosenki. Byłam dumna z tego, że tak dużo wspaniałych chwil z nimi przeżyłam. Rzucając w nich płatkami kwiatów. Byłam tak bardzo zachwycona. Tym co dla mnie robili.
Zeszłam ze sceny. Płakałam. Było tam tak dużo ludzi którzy płakali wraz ze mną. To było wspaniałe uczucie!
Przetarłam oczy. Wzięłam głęboki wdech! Przecież to nie musi być koniec. To że mój głos uległ zmianie nie znaczy, że nie mogę robić czegoś innego w kierunku mojej sławy.
Wstałam i poszłam się przebrać.
*Pare miesięcy później*
Mój dom też nieco się zmienił. Zmieniłam styl. Byłam przekonana, że tamten już do mnie nie pasuje. Teraz zamiast czerwonego wystroju górował kremowy i brąz.
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Podeszłam i ujrzałam mojego męża z małą Carry na rączkach. Odebrał ją z przedszkola. Bardzo się cieszę, że mnie wyręcza.
-Hej skarbie! - przywitał się i cmoknął mnie w policzek.
-Hej! - wyciągnęłam ręce po małą. Ostrożnie mi ją oddał i poszedł do kuchni. - Carry? Byłaś grzeczna? - zapytałam ze śmiechem. Mała tylko skinęła główką i zaczęła mi się wyrywać, abym puściła ją na ziemię. Poszłam w ślady mojego kochanka i weszłam do kuchni. Ten jak zwykle siedział z głową w lodówce. Na stole zobaczyłam gazetę. Byłam tam. Ale ja już dawno skończyłam karierę. Otworzyłam i ujrzałam napis:
Rihanna - królowa stylu!
Może i Riri skończyła ze śpiewem, ale na pewno nie skończyła z dobrym stylem. Poniższe zdjęcia na dowód.
To zdjęcie jest dowodem, ze Riri to nasza królowa stylu.
Zobaczywszy to zdjęcie zaczęłam się uśmiechać. Zostało zrobione już dawno, ale cieszę się, że nadal o mnie piszą. Rzuciłam gazetę w drugi kąt i poszłam do salonu. Carry bawiła się, a mój mężuś zrobił nam zapiekankę. Od teraz prowadzę normalne życie.
---------------------------------------
heyo! oto imagin z Rih <3 Fajny??
A jak Wam mija dzień? Dzisiaj miałam urodziny, więc troszkę mógł mi nie wyjść, ale mam nadzieję, ze nie jest zły <3
good bye!

Świetny imagin. Myślę, że jeszcze kiedyś napiszesz jakiś z Riri. ^^
OdpowiedzUsuńto imaginy na zamówienie więc możesz zamówić ahah <3
Usuńi dziękuje :)
tutaj ask :* http://ask.fm/GwiazdyZabawy